Ustne wypowiadanie się uczniów

W szkole rzadko kształci się wypowiedź ustną. Króluję egzaminy i sprawdziany pisemne. W tym wpisie, jak kształcić wypowiadanie się  na każdym z przedmiotów szkolnych.

 

Egzamin ustny jest bardziej „ludzki” niż pisemny. W czasie egzaminu ustnego egzaminujący może zadać pytanie pomocnicze, poprosić o wyjaśnienie itp. Jednak dla wielu uczniów może być on bardziej stresujący, głownie dlatego, że nie są oni przyzwyczajeni do formułowania ustnego myśli.

Wypowiedź pisemna często może nie odzwierciedlać autentycznej wiedzy i umiejętności ucznia.

W ocenianiu w edukacji możemy zaobserwować tendencję do organizowania egzaminów pisemnych, a nawet do królującej formy testu. Egzaminy ustne i odpowiedzi ustne praktycznie zanikają, jako forma sprawdzenie, co uczeń wie.

Rozumiem przyczyny – tak jest taniej i szybciej. Jednak jest to ze szkodą dla dorastającego człowieka, który nie potrafi się wypowiadać. Egzaminoza ma swoją odmianę w postaci testomanii, gdzie odpowiedź polega na zgadywaniu lub eliminacji, a nie ma myśleniu.

Jak można to zmienić w klasie szkolnej?

  • Uzasadnienie odpowiedzi

Można za każdym razem prosić uczniów o uzasadnienie wyboru odpowiedzi w teście. Kłaść nacisk nie na wybór odpowiedzi, ale właśnie na uzasadnienie. Zatrzymywać się na wyjaśnianiu i analizowanie ewentualnego błędu. Testy wielokrotnego wyboru są znacznie lepsze niż jednokrotnego. W przypadku jednokrotnego wyboru można zgadnąć odpowiedź lub znaleźć ją metodą eliminacji, a to nie jest właściwe.

  • Odpowiedzi zespołowe

Uczniowie bywają zestresowani, gdy wymaga się od nich odpowiedzi ustnej. Dlatego najpierw lepiej jest polecić poszukanie odpowiedzi w parach lub w malej grupie. Uczniowie ustalając wspólnie odpowiedź muszą ją przedyskutować, poprzeć argumentami i wypowiedzieć się, a przy okazji mogą uczyć się wzajemnie od siebie.

Znacznie łatwiej jest sformułować odpowiedź na forum klasy, jeśli wcześniej ma się okazję przedyskutować ją z rówieśnikiem.

  • Odpowiedzi chóralne

Odpowiedzi jednoczesne całej grupy to technika dydaktyczna, w której nauczyciel zadaje pytanie, na które wszyscy uczniowie odpowiadają głośno ustnie w jednym czasie. Takie podejście niestety uniemożliwia sprawdzenie odpowiedzi każdego z uczniów, ale daje każdemu szansę na wypowiedzenie głośno odpowiedzi i usłyszenie jej samemu. Ten sposób jest skuteczny, gdy uczniowie nie potrafią odpowiadać pełnym zdaniem, uczy ich formułowania odpowiedzi.

  • W grupach

Nauczyciel opracowuje zestaw pytań, dla których konieczne jest uzasadnienie odpowiedzi. Każde pytanie jest zapisywane na osobnej kartce papieru i umieszczane na środku grupy. Każdy z grupy wybiera pytanie, stara się jak najlepiej odpowiedzieć na nie na głos, a następnie, jeśli to konieczne, prosi pozostałych członków grupy o pomoc. Jest to dobry trening dla formułowania wypowiedzi ustnych.

  • Prezentacje

Uczeń przygotowuje prezentacje, aby przedstawić temat swoim rówieśnikom. Może korzystać z przygotowanej prezentacji, która pomaga mu zachować płynność wypowiedzi, ale musi wcześniej przećwiczyć wypowiedź ustną, zanim przystąpi do prezentacji.

Moja mama, które kończyła gimnazjum tuż przed II Wojną Światową zdawała egzaminy ustne z każdego przedmiotu, takie były warunki ukończenia szkoły. Ćwiczenie wypowiedzi ustnych było wtedy na porządku dziennym w szkole. Ja również zdawałam egzamin ustny przy rekrutacji do liceum, wtedy egzamin przeprowadzało to liceum, do którego uczeń kandydował. Potem okazało się, że system taki nie jest „sprawiedliwy”. Zamieniono, go na system egzaminów zewnętrznych w formie, ogromnie kosztowny i prawie wyłącznie w formie pisemnej.

Pamiętam o dwóch inicjatywach w edukacji, które miały wspierać ćwiczenie umiejętności wypowiadania się. Jedna to ustna matura z języka polskiego polegająca na obronie przygotowanego projektu, a druga polegająca na wykonaniu i prezentacji projektu gimnazjalnego. Pierwsza z nich upadła na skutek krytyki nauczycieli języka polskiego, którzy zostali „ubrani” w bezpłatny obowiązek prowadzenia projektu maturzystów. Oficjalny powód był taki, że niektórzy maturzyści ściągali prace z Internetu i przedstawiali jako swoje. W dobie AI wygląda to na wyolbrzymiony problem, który będziemy musieli zaakceptować. Ostatecznie każdy uczeń musiał  wtedy przedstawić (nawet ściągnięty) projekt komisji i odpowiedzieć na jej pytania. Ten pomysł zakładał, że w szkole średniej uczeń powinien uczyć się wypowiadać w języku ojczystym.

Projekt gimnazjalny, za którego pomysłem optował wtedy Jacek Strzemieczny (ówczesny prezes Centrum Edukacji Obywatelskiej), zakładał, że uczniowie w czasie nauki w gimnazjum przeprowadzą projekt zespołowy i zademonstrują jego rezultaty. Niestety ten projekt też po pewnym czasie upadł. Pozostały tylko testy pisemne na koniec szkoły podstawowej. Teraz następuje próba reanimowania obowiązkowej metody projektu, ale jeśli nie przygotuje się warunków do realizacji projektów przez uczniów, przy wsparciu nauczycieli (odpowiednio za to wynagradzanych), to pomysł znowu się „wykrzaczy” i upadnie.

W życiu dorosłym uczniowie będą musieli się wypowiadać, uzasadniać swoje decyzje i przekonywać innych. Musza zdobyć tę umiejętność w szkole. W dobie egzaminów pisemnych kształcenie tej umiejętności zanika.

 

0 komentarzy