W tym wpisie, jak stworzyć wspierający klimat do dobrych relacji w klasie szkolnej.
Cztery wskazówki.

W każdej klasie znajdują się dzieci, które się „źle” zachowują i przeszkadzają w prowadzeniu lekcji. Janek nie może powstrzymać się od gadania, Ewa ciągle się rusza i nie uważa, Marysia głośno wypowiada zadanie, że nauka ją nie interesuje, Paweł demonstracyjnie czyta coś pod ławką itd. Bywa jeszcze gorzej i to uniemożliwia prowadzenie lekcji. W tym wpisie kilka wskazówek, które mogą pomoc nauczycielowi.
- Traktowanie złego zachowania jako chęci zakomunikowania czegoś ze strony ucznia.
Wyłączanie się z lekcji, wybuchy złości i zasypianie są często traktowane jako zachowania, na które trzeba reagować i sobie z nimi poradzić. Można na nie popatrzeć od strony sygnału niezaspokojonej potrzeby dziecka, na przykład braku zaufania, chęcią bycia zauważonym itp. Za nieprawidłowym zachowaniem dziecka zawsze coś stoi i przeważnie nie jest to zła wola. Dziecko niesie ze sobą trudne doświadczenia – przeszłe i bieżące, różnego razu opresje, które zdążyły go dotknąć. Nauczyciel nie wie, co uczniem powoduje i często nie ma okazji, aby o to zapytać, zresztą dziecko może samo nie wiedzieć. Dziecko przyjmuje świat takim, jak jest i nie zastanawia się, że mogłoby być inaczej.
Zamiast koncertować się na zmianie zachowania ucznia możemy poszukać przyczyny – co dziecko chce zakomunikować swoim zachowaniem. Jeśli nie mamy do tego dostępu, to już sama świadomość, że za „złym” zachowaniem stoją urazy, które dziecko doświadczyło, może pomoc.
- Zakładanie dobrej woli ze strony ucznia
Tę wskazówkę łatwiej jest zastosować, gdy zaakceptuje się cztery zasady:
- Nie będę tego brał do siebie,
- Każdy ma swoją ukrytą historię
- Wszyscy staramy się każdego dnia najlepiej, jak potrafimy,
- Lubię wszystkich moich uczniów.
Uczniowie przychodzą z różnymi doświadczeniami, mają wyuczone sposoby chronienie siebie, czasami jest to złe zachowanie, atak, wycofanie itp.
Nie należy brać tego do siebie, uczeń nie czyni tak, aby nam zrobić przykrość, on broni siebie, jego zachowanie nie jest skierowane przeciwko nauczycielowi. Trudno to zaakceptować, ale dziecko nie ma złych intencji dokuczenia dorosłemu, złe zachowanie jest oznaką, że sobie nie radzi ze sobą. Każdy z uczniów chciałby się dobrze uczyć, być zdolnym uczniem i docenianym. Jednak nie wszystkim się to udaje i wtedy budują mur obronny wokół siebie. To nauczyciel jest w tej relacji dorosły i nie powinien dawać się wciągną w grę sędziego i wymierzającego karę.
Teoria autodeterminacji ma tutaj też zastosowanie, a mówi o tym, że każdy uczący się ma trzy potrzeby: kompetencji, autonomii i więzi. Aby mógł się efektywnie uczyć, uczestniczyć w lekcji i nie przeszkadzać innym potrzebuje być docenionym, musi mieć świadomość, że się uczy; móc wybierać i podejmować samodzielne decyzje i czuć więź z nauczycielem i z innymi uczniami. Uczeń chce być zauważony od dobrej swojej strony.
Kiedy młodzi ludzie zrozumieją, że nie będą odtrącani z powodu popełnianych błędów, może wzrosnąć ich zaufanie, a wraz z nim nowe sposoby komunikacji i dostrzegania tego, co jest możliwe.
- Wiara, że się uda.
W głowach wielu uczniów kołaczą się myśli: „Nie jestem w tym dobry” albo „To nie dla mnie”. Od razu zakładają, że się im nie uda, rezygnują na starcie, wycofują się do swojego świata. Profesor Caroll Dweck twórczyni teorii Nastawienia na rozwój, uważa (i poparła to badaniami), że inteligencja jest plastyczna i wkładając wysiłek każdy może się rozwijać. Jest to trudne przeslanie dla uczniów, gdyż oni są skłonni raczej uważać, że są niezdolni, a inni urodzili się ze zdolnościami. Uczniom potrzebne są sukcesy i wiara we własne możliwości. Sukcesy nie muszą być wielkie, ale koniecznie zauważone. Uczniowie rozwijają się nie w skutek krytyki, ale dlatego, że są doceniani.
Warto traktować każdego ucznia, jako wyjątkowego, rozpoznawać jego mocne strony i okazywać wiarę w jego możliwości.
Warto przedstawiać im naukę w ciekawy sposób, jako prowadzącą ich do rozwoju, a nie jako uciążliwy obowiązek.
Ważne jest zainteresowanie okazywane uczniom – czym się interesują, jakie mają pasje. Nawet krótkie, indywidualne rozmowy na korytarzu mogą zdziałać cuda.
Można to robić poprzez praktykowanie refleksji uczniowskiej, na przykład poprosić uczniów o zapisanie odpowiedzi na pytania:
- Co cię zaskoczyło?
- Co było dla ciebie intersującego?
- Czego byś chciał się jeszcze dowiedzieć?
- Co było trudne, a co łatwe?
- Jak lubisz się uczyć?
- Jak mogę ci pomoc?
Warto spojrzeć czasami wstecz i prześledzić losy absolwentów, zobaczyć jak Jaś, który był nie do wytrzymania w szkole, teraz radzi sobie świetnie. Trzeba pamiętać, że to nasi uczniowie będą budować przyszłość i ważne jest, jak im zaszczepimy wiarę w siebie.
- Zainteresowanie potrzebami uczniów
Potrzeba więzi o której mówi teoria autodeterminacji zbudowana jest na poczuciu związku z innymi. Najlepiej, gdy klasa wraz z nauczycielem tworzy jedną drużynę. Każdy jest w niej zauważony ceniony, nie ma rywalizacji, a za to jest chęć wzajemnej pomocy.
Można pytać uczniów o to, co im pomaga się uczyć, a co przeszkadza i razem tworzyć warunki do efektywnej nauki. Duże korzyści przynosi współpraca uczniów , praca w grupach i parach i możliwość wzajemnego uczenia się. Mówi o tym czawarta strategia oceniania kształtującego: Umożliwianie uczniom, by korzystali wzajemnie ze swojej wiedzy i umiejętności.
Najlepiej, gdy nauka jest sprawą wspólną uczniów i nauczyciela, gdy odpowiedzialność za nią dzieli się na wszystkich. To wyzwanie jest treścią piątej strategii oceniania kształtującego: Wspomaganie uczniów, by stali się autorami procesu swojego uczenia się.
Ważne dla budowania więzi klasowej jest wyrażanie wdzięczności komuś i za coś. Można wprowadzić zwyczaj podsumowywania dnia lub lekcji krótkim wyrażaniem wzajemnie wdzięczności.
Uczenie się w szkole można porównać do pielęgnacji ogrody – podlewanie, nawożenie, umiejętne usuwanie chwastów, Rozwój nie następuje z dnia na dzień, ale dzięki stałej opiece.
Następnym razem, gdy Jaś lub Marysia będą zachowywać się nieodpowiednio rekomenduję powiedzieć do siebie:
- Ciekawe, co on mi chce przekazać?
- Wiem, że ma dobre intencje.
- Wierzę, że mu się uda i wyjdzie na ludzi.
- Muszę pamiętać, aby do niego zagadać.
0 komentarzy