Czy uczniowie potrafią przyjąć pomoc?

Zdarza się, że uczniowie potrzebujący wsparcia odmawiają przyjęcia pomocy. Dzieje się tak, dlatego, że nie chcą być tymi, którzy pomocy wymagają.

Proponowana pomoc może dotyczyć pomocy w nauce, specjalnego traktowania, pomocy w kłopotach rodzinnych lub pomocy psychologicznej. Taki uczeń dostaje naklejkę – ten, który wymaga pomocy. Z taką naklejką uczniowie nie czują się komfortowo, oznacza ona, że nie dają sobie sami rady.

Dla wielu uczniów korzystanie z udogodnień to jak noszenie neonu, który mówi, że są inni. Nie chcą być inni, specjalni. Próbują się wtopić w społeczność szkolną, gdy nagle okazuje się, że trzeba im pomagać, a innym nie.

Często wydaje nam się, że oferowanie uczniom, którzy mają kłopoty w nauce matematyki, dodatkowych zajęć (tak zwanych wyrównawczych),  jest dla nich darem. Tak nie jest. Zostają zakwalifikowani do tych, którzy nie są wystarczająco zdolni i którzy muszą chodzić na zajęcia dodatkowe. Odbierają to jako karę, a nie pomoc

Pomoc trzeba oferować umiejętnie. Kilka wskazówek dla nauczyciela, gdy uczeń nie przyjmuje pomocy:

  1. Słuchać, a nie przekonywać. Nie przekonywać do zgody na pomoc, tylko wysłuchać, dlaczego uczeń jej nie chce.  Dowiedzieć się, co uczniowi wydaje się niebezpieczne lub niekomfortowe. Można na przykład zapytać: „Co jest trudne w przyjęciu pomocy?”. Jeśli na przykład pomoc ma wyglądać w ten sposób, że uczeń będzie miał specjalne prawa i będzie pisał sprawdzian w innym terminie lub w innych warunkach, to można zapytać: „Jakie uczucia wywołuje w tobie konieczność zdawania testu w innym miejscu i czasie niż koledzy?”.

Trzeba wykazać się, zrozumieniem obaw ucznia, a nie przekonywać go, że ich nie powinien mieć. Nie powinniśmy być kolejnym dorosłym, który mówi, co uczeń ma robić i wie lepiej. Kiedy uczeń czuje się wysłuchany, znacznie chętniej współpracuje nad rozwiązaniem, które jest dla niego przygotowywane.

  1. 2. Nazwij sprawę głośno. Uczniowie często ukrywają swoje zażenowanie, myślą, że tylko oni mają z ten problem. Myślą, że sprawa dotyczy tylko ich, inni są ”normalni”. Najlepiej szczerze o tym rozmawiać i przekazać zrozumienie i to, że każdy może mieć podobny problem. Można powołać się na swoje doświadczenia lub zauważyć, że każdy uczeń jest dobry w czymś i ma swoje trudności z czymś innym.

Można przytoczyć przykład noszenia okularów przez niektóre tylko osoby. Okulary są pomocą bez której uczeń o słabym wzroku nie mógłby się uczyć. W klasie uczniowie mogą mieć różne udogodnienia związane ze swoją indywidualnością.

  1. Przygotowanie ucznia do mówienia o pomocy. Często zdarza się, że uczeń odmawia pomocy po prostu dlatego, że nie wie, co powiedzieć, gdy kolega zadaje mu pytanie, o otrzymane przez niego specjalne udogodnienia. Strach przed nagłą, niezręczną rozmową wystarczy, by odmówił pomocy.

Można przećwiczyć z uczniem krótkie wyjaśnienia sytuacji. Na przykład: „W ten sposób najlepiej mi się pracuję” lub „To pomaga mi się skupić”. Uczeń nie musi przedstawiać swojej diagnozy i tłumaczyć całej swojej historii.

Kiedy uczeń wie, że może uciszyć dociekliwe pytanie spokojną, jasną odpowiedzią, czuje, że kontrola jest po jego stronie.

  1. Włączenie rodziny. W niektórych przypadkach presja nie pochodzi tylko od rówieśników w klasie, ale też od rodziny. Uczeń może spotykać się w domu z kpiną dotyczącą jego specjalnego traktowania lub przynależność do „innych”. Wtedy uczeń postrzega wsparcie jako powód do wstydu, a nie jako narzędzie do osiągnięcia sukcesu.

Warto współpracować z rodzicami, opiekunami i psychologiem szkolnym. Podczas spotkań w sprawie indywidualnego programu edukacyjnego powinno się podkreślać, że nie jest on jałmużną ani oznaką słabości ucznia.

Kiedy środowisko domowe stoi za dzieckiem, czuje się ono znacznie bezpieczniej.

  1. Skupienie na mocnych stronach, a nie na brakach. Trzeba zamienić zmienić sposób, w jaki mówi się dostosowaniu wymagań. Zbyt często przedstawia się je jako sposób na naprawienie czegoś, co jest zepsute lub czego brakuje. Ten język oparty na brakach jest czymś, co uczniowie wychwytują i co zabija ich pewność siebie. Zamiast tego powinno się postrzegać pomoc i specjalne traktowanie jako sposoby na rozwijanie naturalnych mocnych stron ucznia.

Na przykład, jeśli uczeń ma dużo energii, pozwolenie mu na zmianę miejsca pozwala jego ciału poruszać się, aby umysł mógł się skupić.

  1. Rozmowy o przyjmowaniu pomocy. Dobrze jest rozmawiać z uczniami w klasie na temat umiejętności przyjmowania pomocy. Można te rozmowy oprzeć na przykładach, gdy pomoc naprawdę pomogła. Można zapytać uczniów, kiedy mieli takie doświadczenia i podzielić się swoim.

W takich rozmowach warto poruszyć temat różnych zdolności, tego, że każdy ma je specyficzne i może je wykorzystać do poradzenia sobie z trudnościami. Profesor Caroll Dweck w swojej teorii nastawienia na rozwój, przekonuje, że inteligencja jest plastyczna i sukces zależy od włożonego wysiłku, a nie od stałych wrodzonych zdolności.

Inspiracja artykułem Clementinę Jose

 

0 komentarzy