Co za temat? Życzliwość powinna przecież być wpisana na stałe w działania szkoły.
Życzliwość nauczyciela w stosunku do ucznia, życzliwość uczniów wzajemnie do siebie i do nauczycieli, życzliwość nauczycieli w stosunkach do siebie nawzajem.

Szkoła jest jak świat w pigułce i nie możemy zakładać, że jest wolna od nieżyczliwości. Życzliwość nie jest też naturalnym i permanentnym stanem w którym jest człowiek, trzeba ją pielęgnować i uczyć się ją okazywać.
Kiedy dyrektorzy szkół opracowują programy nauczania, harmonogramy i priorytety na kolejny rok szkolny, powinni myśleć o tym, czego uczniowie naprawdę potrzebują. A życzliwość i troska wysuwają się wtedy na plan pierwszy. Jeśli ich nie ma, to rodzą się konflikty i problemy zdrowia psychicznego.
Na początku tego roku przeprowadzono ankietę wśród tysięcy nauczycieli z 311 okręgów szkolnych w Stanach Zjednoczonych, aby dowiedzieć się, jak jest z wzajemna życzliwością. Ponad połowa (52%) stwierdziła, że przyjaźnie uczniowskie są bardziej kruche i podatne na konflikty niż jeszcze dwa lub trzy lata temu, a prawie dwie trzecie (62%) odnotowało znaczny wzrost samotności i izolacji społecznej uczniów w ciągu ostatniego roku. Na pytanie, czy uczniowie posiadają umiejętności radzenia sobie z konfliktami w przyjaźni w zdrowy sposób, 59% nauczycieli odpowiedziało, że nie, a 38%, że tylko częściowo. Praktycznie żaden z ankietowanych nauczycieli nie odpowiedział twierdząco.
W Polsce też zauważamy wzrost skarg kierowanych do kuratoriów, a dotyczących konfliktów szkolnych oraz coraz więcej hejtu.
Konflikty przeniosły się również do internetu.
Podczas gdy dorosłym kojarzy się znęcanie się jako coś, co dzieje się twarzą w twarz, to 41% nauczycieli w USA stwierdza, że konflikty najczęściej mają swoje źródło w mediach społecznościowych, a czaty grupowe i SMS-y stanowią kolejne ich 17%. Tylko 28% stwierdziło, że konflikty zaczynają się głównie w kontakcie osobistym. Często zanim uczeń rano przyjdzie do szkoły, to, to co wydarzyło się w internecie poprzedniego wieczoru, już jest obecne w szkole.
Konflikty rówieśnicze mogą i często są przyczyną rujnowania procesu uczenia się.
Edukacja przeciwdziałająca konfliktom powinna być stosowana cyklicznie, a nie sporadycznie. Jest potrzeba rozwijania umiejętności radzenia sobie z konfliktami bez agresji, naprawiania relacji, udzielania pomocy, objęcia opieką osób samotnych. Składają się na to zajęcia i rozmowy z uczniami na temat: wykluczenia, konfliktów i wpływu własnego zachowania na innych.
Młodzi ludzie mają w sobie zdolności do życzliwości, jednak często nie wiedzą, jak ją okazać.
Jedno z badań w USA wykazało, że szkoły stawiające na pierwszym miejscu rozwój społeczno-emocjonalny miały dwukrotnie większy pozytywny i długoterminowy wpływ na uczniów niż te, które koncentrowały się wyłącznie na wynikach osiąganych przez uczniów, to przełożyło się na wyższy wskaźnik ukończenia szkoły i lepszą frekwencję. Naturalne jest, że gdy uczniowie czują się zintegrowani, wspierani i przygotowani do budowania relacji, osiągają również sukcesy w nauce.
Teoria autodeterminacji zwraca uwagę na trzy potrzeby, które ma każdy uczący się, potrzebę: kompetencji, autonomii i więzi. Jeśli chcemy, aby nauka była efektywna musimy zadbać o poczucie więzi pomiędzy uczniami i pomiędzy uczniami i nauczycielami. Dla budowania więzi niezbędna jest życzliwość i troska. Współczesna szkoła nie może ograniczać się tylko do przekazywania wiedzy, w naszych planach konieczne jest uwzględnienie ćwiczenia wzajemnej życzliwości. Warto uwzględnić ją w planach szkoły. Nie można liczyć na to, że same się rozwiążą.
Polecam artykuły:
Lauren Paul i Molly Thompson https://www.the74million.org/article/how-school-based-kindness-training-can-help-support-students-mental-health/
Artykuł ze strony OK nauczanie https://oknauczanie.pl/pomaganie-uczniom-czuc-sie-bezpiecznie-w-niepewnym-pelnym-kryzysow-swiecie
0 komentarzy