Dwie sprawy: Myślenie i podejmowanie decyzji. Jak one się zmieniają wraz z rozwojem sztucznej inteligencji?

LEAD Technologies Inc. V1.01
- Myślenie
Spotykam się często z opinią, że sztuczna inteligencja pomaga w pracy, skraca czas i zmniejsza wysiłek. Jest to opinia najczęściej wyrażana przez osoby dorosłe, które mając wykonać jakąś pracę umysłową, wrzucają prośbę do AI, otrzymują propozycję, którą następnie dostosowują do swoich warunków. Jeśli jest to standardowa sprawa, jak np. napisanie listu czy podania, to faktycznie maszyna pomaga skrócić czas przygotowania. Niestety często propozycja sztucznej inteligencji jest brzmią sztucznie, nie ma odniesienie indywidulanego do sprawy i widać, że nie jest tworzona przez człowieka. Dodatkowo obecna AI czasami kłamie i trzeba być ostrożnym w jej używaniu.
Można twierdzić, że AI skraca czas pracy, ale pomija jej jakość. Ludzie dorośli często są przekonani, że potrafią zmienić propozycje AI i dostosować ją do swojej sytuacji. I faktycznie starają się dostosować propozycję, przynajmniej na początku, ale pod naciskiem braku czasu rzadziej to robią. Osoba dorosła ma przeważnie zasoby do skorygowania myślenia maszyny, gdyż przeszła trening samodzielnego myślenia.
To jest dużo bardziej niebezpieczne w sytuacji dzieci i uczniów w szkole. Jeśli uczeń nie zacznie samodzielnie wykonywać zadań, to nie będzie miał doświadczeń, pozwalających mu na konfrontowanie się z propozycjami AI. Jeśli nie będzie miał doświadczeń samodzielnego myślenia w czasie, gdy jest młody, to później nie będzie na to czasu i jego myślenie całkowicie zastąpi maszyna. Będziemy mieli społeczeństwo, które nie potrafi myśleć i wnioskować.
Dlatego moim zdaniem w szkole AI powinna być zakazana. Dlatego, że przy możliwości z jej korzystania uczniowie nie uczą się samodzielności i odpowiedzialności.
- Sprawczość
Powoli przenosimy naszą sprawczość na maszyny, które budujemy. W ten sposób stajemy się odpowiedzialni za decyzje, których nie jesteśmy już świadomi.
Pozwalamy inteligentnym systemom formułować problemy, oceniać opcje i rekomendować rezultaty. Następnie wykonujemy to, co one ustaliły.
Człowiek tylko wykonuje, zatwierdza i ponosi konsekwencje. Jesteśmy odpowiedzialni za decyzje, ale nie mamy już kontroli. Mimo, że autorstwo decyzji nie jest nasze, nasza jest odpowiedzialność.
To nie jest wrogie przejęcie przez maszyny, to jest dobrowolne przekazanie.
Dawniej maszyny dostarczały nam informacji, rozszerzały nasze możliwości, nie zagrażając naszej sprawczości. Komputery obliczały szybciej niż my, przechowywały więcej danych, niż sami byliśmy w stanie zapamiętać, i przetwarzały dane na dużą skalę. Ale podział pracy był jasny. Maszyny obliczały, człowiek decydował. Maszyna była jedynie pomocą, myślenie wspomagane technologią nie zastąpowalo myślenia.
Teraz sytuacja się zmienia.
Narzędzia sztucznej inteligencji zaczęły kształtować to, co uznajemy za istotne, wykonalne lub optymalne. Zamiast zastanawiać się nad swoimi decyzjami, co powinniśmy zrobić, coraz częściej pytamy o sugestie AI i się podporządkowujemy. Dobrowolnie przekazaliśmy myślenie i decyzje maszynie, która analizuje różne przypadki i sugeruje najlepsze rozwiązanie.
Wielokrotnie może się zdarzyć, że decyzje maszyny są dla nas przekonywujące i nasze zaufanie do niej wydaje się rozsądne. W konsekwencji, zamiast ocenić i sprawdzić zaczynamy w ciemno ufać maszynie.
Niestety jest to też bardzo wygodne. Myślenie wymaga wysiłku i czasu.
Algorytmy decydują teraz, które CV warto przeczytać, którzy pożyczkobiorcy są wiarygodni kredytowo, którzy studenci są dopuszczeni do egzaminu, które wiadomości zasługują na uwagę i jakie ryzyko jest dopuszczalne, definiują to, co jest widoczne i wykonalne.
Grozi nam przyszłość, w której coraz więcej ważnych dla człowieka decyzji będzie podejmowana przez maszyny, a ich konsekwencje będą ponosić ludzie.
Inspiracja artykułem Jeff DeGraff
0 komentarzy