Samoocena i ocena koleżeńska Mojego zeszytu pomagającego się uczyć

Ponieważ zeszyt jest ucznia, to postanowiliśmy go nie oceniać. Jeśli zaczniemy oceniać (nie daj Boże na stopnie), to cały czar zeszytu pryśnie. Jednak jest uczniowska pokusa, aby się dowiedzieć, czy zeszyt jest dobrze prowadzony i czy się podoba, komuś nie tylko jego autorowi. Pomyślałam, że pomóc tu może samoocena lub ocena koleżeńska.

Mówimy oczywiście o ocenie kształtującej, a do niej konieczne jest określenie kryteriów sukcesu. Pewne kryteria już są określone, bo oczekujemy, że w Moim zeszycie będą: cele lekcji, kryteria sukcesu do lekcji, zadania edukacyjnego i sprawdzianu oraz refleksja uczniowska, samoocena, ocena koleżeńska i informacja zwrotna nauczyciela. Wszystkie te podstawowe elementy nie muszą występować w każdej lekcji. Można ustalić wspólnie z uczniami, które z nich muszą być w każdej zapisanej lekcji, a które tylko od czasu do czasu.

Dla mnie konieczne jest, aby w każdej lekcji były: cele lekcji, kryteria sukcesu do lekcji, zadania edukacyjnego wykonywanego podczas lekcji i refleksja uczniowska lub podsumowanie lekcji. Kryteria do sprawdzianu powinny pojawić się przed sprawdzianem, czyli od czasu do czasu i dobrze jest, gdy często gości samoocena, ale ona może nie pasować do każdej lekcji, też ocena koleżeńska jest korzystna dla procesu uczenia się (i dla pracy nauczyciela), ale może pojawiać się wtedy, gdy jest potrzebna. Trudno byłoby założyć, że na każdej lekcji nauczyciel każdemu uczniowi przekazuje informację zwrotną o jego pracy, jest to po prostu niemożliwe. Zresztą to kryterium raczej pasuje do pracy nauczyciela, a nie do ucznia.

Kryteria, które wymieniłam wcześniej są zero jedynkowe – jest lub nie ma, a nie jakościowe. Kryteria jakościowe mogłyby być bardzo przydatne przy samodzielnej pracy ucznia, czyli na przykład przy refleksji, podsumowaniu, samoocenie.

Trudno jest określić kryteria sukcesu do refleksji. Pierwsze to – jest lub jej nie ma. Ale dalej ważna jest jakość refleksji, bo np. refleksja w postaci: „Spełnione były cele lekcji”, nie jest zbytnio odkrywcza. Wydaje mi się, że można byłoby pomóc uczniom pytaniami pomocniczymi, na przykład:

  • Czy i w jakim stopniu refleksja odnosi się do tematu?
  • Czy refleksja wyczerpuje poruszane w temacie ważne zagadnienia?
  • Czego zabrakło w refleksji?
  • Co mnie zaskoczyło w tej refleksji?
  • Co nie zachwyciło?

Itp.

Takie pytania pomocnicze najlepiej wybrać z uczniami.

Można w ramach uczenia się oceny koleżeńskiej, wybrać jeden z zeszytów (na przykład z poprzedniego roku) i wspólnie w klasie napisać o nim informację zwrotną. Na pewno warto nie zostać tylko na przekazaniu informacji zwrotnej, dobrze, gdy ona staje się przyczynkiem do rozmowy uczniów o zeszycie.

Podczas kursu Mój zeszyt pomagający się uczyć uczestnicy ocenili,  że ocena koleżeńska jest najtrudniejsza do wprowadzenia spośród podstawowych elementów Mojego zeszytu. Może zatem ocena koleżeńska zeszytu mogłaby być dobrym ćwiczeniem w tej sprawie, a jednocześnie pogłębiałaby rozmowę o zeszycie –  co jest warte zamieszczenia w nim, co jest rozwijające, jakie wrażenie robi zeszyt na innej osobie, w jaki sposób zeszyt pomaga uczniowi w uczeniu się.

Praktykując ocenę koleżeńską uczniowie mogą uczyć się wzajemnie od siebie i korygować z korzyścią prowadzenie przez siebie zeszytów.

 

Ponieważ Mój zeszyt nie jest oceniany stopniami i jego prowadzenie nie wpływa na ocenę końcową z przedmiotu, to ocena koleżeńska jest w tym przypadku bezpieczna dla obu stron.

Druga sprawa to samoocena. Powinna ona służyć ocenie – na ile Mój zeszyt pomaga mi w uczeniu się? Jak każda ocena powinna odnosić się do wcześniej ustalonych kryteriów sukcesu. Czyli tak jak poprzednio proces oceny powinien się zacząć od ustalenia tych kryteriów.

Można zadać uczniom dwa pytania:

  1. Jak Mój zeszyt pomaga mi się uczyć?
  2. Co z tego, co już wprowadziłem do zeszytu, warto udoskonalić i dlaczego?
  3. Co nowego warto wprowadzić i dlaczego?

Samoocenę można dokonać dla samego siebie, a można ją połączyć z ocena koleżeńską i udzielać jej przed lub po ocenie koleżeńskiej.

Niektórzy uczniowie pragną, aby to nauczyciel docenił ich zeszyt. Można to oczywiście zrobić na prośbę ucznia. Wiem z własnego doświadczenia, jak słowa docenienia zachęcają uczniów do dalszej pracy nad zeszytem. Zeszyt z adnotacjami nauczyciela nabiera specjalnej wartość.

Jest jeszcze jedna osoba, która jest zainteresowana prowadzeniem przez ucznia zeszyt – jego Rodzic. Można go wykorzystać, aby wpisał docenienie do zeszytu dziecka, jest to wspaniała pamiątka, motywująca ucznia do dalszego prowadzenia zeszytu. Można umówić się z rodzicami, że raz na pewien czas zaglądają (za wiedzą ucznia) do jego zeszytu i wpisują w nim kilka ciepłych słów.

Zalecałabym zastosować następujący schemat postepowania:

  • Ustalenie wraz z uczniami kryteriów sukcesu do zeszytu i pytań pomocniczych do oceny.
  • Wypróbowanie wspólne na zeszycie przykładowym oceny koleżeńskiej i samooceny.
  • Przeznaczenie czasu na wykonanie przez uczniów oceny koleżeńskiej lub samooceny.
  • Poświęcenie czasu na rozmowę uczniów w parach na temat jakości własnych zeszytów.
  • Wyciagnięcie wniosków przez uczniów na temat prowadzenia przez nich ich zeszytów pomagających im się uczyć.

Jeśli schemat Wam pasuje i go zastosujecie, to bardzo ciekawa byłabym Waszych wniosków z tego działania. Piszcie: danuta.sterna@gmail.com

 

 

0 komentarzy