Dlaczego chciałam być nauczycielką?

Koniec roku szkolnego, duże zmęczenie, a czasami wręcz zniechęcenie. Skąd brać energie do dalszej pracy? Jednym ze sposobów jest powrót do przeszłości i zadanie sobie pytań: Dlaczego chciałam być nauczycielką?; Jakie uczucie towarzyszyło mi, gdy podejmowałem tę decyzję? Jakiej szkoły chciałam dla moich uczniów? Czy odczucie fascynacji i inspiracji do nauczania zmalało z czasem?

Fascynacja i inspiracja nie są odczuciami stałymi. Każdy z nauczycieli przeżywa chwile zwątpienia, ale mogą być odnawiane za pomocą iskier, które tworzymy lub doświadczamy, a ponadto są one „zaraźliwe”. Mniej na  zwątpienie są narażone osoby, które z natury są bardziej pełne nadziei niż inni, wierzą, że fascynacja może się odnowić.

Nie wiadomo, jakie konkretne doświadczenia będą inspirujące. Ważne jest jednak, aby być otwartym nowe wyzwania.

W gronie nauczycieli (np. na szkoleniach i konferencjach) warto wracać do pytania: Dlaczego chciałam/em być nauczycielem? Przypomnienie sobie motywacji i zapału wpływa na odnowienie zaangażowania.

  • Nawiązanie kontaktu z inspirującymi nauczycielami

Lepiej jest przebywać i kontaktować się z osobami, które inspirują, są optymistyczne i mają pomysły. Często ich zachowanie i postawa wpływają pozytywnie na innych. Takie osoby można porównać do kwiatów nagietka, ta roślin pomaga innym wzrastać. Trzeba unikać tak zwanych orzechów, którzy zniechęcają innych do wzrostu. Więcej na temat tego porównania we wpisie https://oknauczanie.pl/nagietki-i-orzechy .

Inspirującymi dla pracy nauczyciela mogą być również uczniowie, dla których chce się pracować. Szczególnie zachęcające są docenienia pracy nauczyciela ze strony uczniów. W czasie rozmowy na temat uczenia się i nauczania z uczniami, można takie docenienia otrzymać. Można też poprosić uczniów o wypełnienie ankiety na temat sposobów nauczania i otrzymać inspirujące wskazówki.

Zachęcające są również razem pracujące zespoły i grupy wsparcia.

Taka grupę można samemu stworzyć, można na jej forum omawiać sukcesy i problemy i liczyć na wsparcie innych nauczycieli. Jednym z pytań, którym można się zając w trakcie spotkania jest pytanie tytułowe.

  • Ustalenie – po co jesteśmy w szkole

Znalazłam niedawno wypowiedź w mediach społecznościowych, że zamiast pytać kogoś do której szkoły chodzi, można zapytać – w której szkole się uczysz. Niby to samo, a jednak zasadnicza różnica.

Głębokie przekonanie nauczyciela i uczniów, że szkoła jest po to, aby się w niej uczyć, stanowi fundament dobrego podejścia. Nie chodźmy do szkoły, tylko się w niej uczmy.

Po stronie nauczyciela leży wyjaśnienie uczniom sensu tego, czego się uczą.

Czasami jest to trudna sprawa, ale pomagają przykłady zastosowań oraz umożliwienie uczniom poczucia kompetencji – wiem, że się uczę.

Pomaga też tworzenie „drużyny klasowej”, atmosfery wsparcia, pomocy i braku krytyki. W drużynie nie ma też miejsca na rywalizację.

  • Próbowanie

Bycie otwartym na nowości, nie zasklepianie się w nawykach, próbowanie i dyskutowanie z innymi nad propozycjami.

Bardzo są pomocne badania edukacyjne, których wyniki można sprawdzać na swoim własnym przykładzie. Można prowadzić innowacje, ale można też wypróbowywać nowe metody. Wprowadzać do swojego nauczania coś, czego wcześniej się nie robiło. To działa bardzo ożywczo.

Z próbowaniem łączy się też poczucie autonomii i wyboru. Możliwość wyboru działa świetnie na każdego, to co wybierze staje się dla niego odpowiedzialnym zadaniem.

  • Absolwenci

Warto spoglądać na absolwentów szkoły, tych których się uczyło. Zobaczyć, jak świetnie sobie dają radę w dorosłym życiu. Pracować tak, aby spotykani absolwenci chcieli z nami rozmawiać, dzielić się swoim życiem i wyrażali wdzięczność za wspólnie spędzone lata w szkole. W czasie, gdy się uczą trudno liczyć na docenienia z ich strony, za to z perspektywy lat takie doceniane są niezwykle budujące. Nadają sens pracy nauczycielskiej. Okres uczenia się w szkole jest bardzo wazny w zyciu każdego człowieka, a nauczyciel ma duży wpływ na przeżycia młodych ludzi w tym wieku.

5 kluczowych pytań

Autor artykułu z którego korzystam poleca zadać sobie pięć pytań:

  1. Jakie podstawowe wartości łączą się dla mnie z nauczaniem i uczeniem się? Czy umiem je przekazać moim uczniom?
  2. Co w nauczaniu daje mi najwięcej satysfakcji?
  3. Czego najbardziej chcę, nauczyć i przekazać moim uczniom?
  4. Do kogo zwracam się w obliczu wyzwań lub niepowodzeń? Czy są osoby, z którymi mogę rozmawiać o nauczaniu? Czy są osoby spoza środowiska edukacyjnego, które mnie doceniają i mogłyby dostarczyć mi cennych perspektyw? Co powstrzymuje mnie przed sięgnięciem po te źródła wsparcia?
  5. Kto w edukacji wciąż mnie inspiruje? Jak mogę nawiązać z nim kontakt i poznać jego podejście, jak mogę od niego się uczyć?

Czas wakacji, rad podsumowujących, zakończenia projektów, jest bardzo odpowiedni, aby spojrzeć refleksyjnie na swoją pracę i wzbudzić ponownie fascynację nauczaniem. Dobrze jest zacząć wakacje z przeświadczeniem, że to co się robi mi sens i wartość i zebrać siły przed następnym rokiem szkolnym. Może to jest temat na radę rozpoczynająca rok szkolny?

Inspiracja artykułem  Maurice’a J. Eliasa

 

 

0 komentarzy