Co daje obserwacja własnych lekcji?

Obserwowanie własnych lekcji pomaga nauczycielowi lepiej rozumieć uczniów, dostrzegać ich potrzeby i reagować na zmieniającą się atmosferę w klasie. Dzięki temu może elastycznie dostosowywać przebieg lekcji, sprawdzać, co sprzyja uczeniu się, i świadomie doskonalić swój warsztat pracy. Jak obserwować, na co zwracać uwagę i jak wykorzystywać te spostrzeżenia w praktyce?

Tym razem o tym, czego nauczyciel może się dowiedzieć, obserwując własne lekcje.

Zacznijmy od samego początku lekcji. Kiedy uczniowie wchodzą do klasy, można wtedy zauważyć, w jakim są nastroju, kto dużo mówi, a kto milczy, kto od razu siada, a kto się ociąga, kto stara się niezauważony obejrzeć SMS-y, kto podejmuje działania w celu spisania zadania domowego, a kto jest od razu gotowy do lekcji. Można zauważyć zmianę w zachowaniu poszczególnych uczniów. Zwykle rozmowny uczeń może być pewnego dnia przygaszony. To mogą być wskazówki dotyczące tego, jak zacząć lekcję i jak ją tego dnia prowadzić.

Można dać uczniom dodatkowy czas, gdy mają ważną sprawę do omówienia. Można wykorzystać te wskazówki do podziału na grupy, można zrezygnować z jakiegoś zadania itd. Pisałam niedawno o tym, jak ważny jest początek lekcji: https://oknauczanie.pl/poczatek-lekcji i jak można na różne sposoby wykorzystać ten czas.

Uczniowie swoim zachowaniem dają wskazówki. Szczególnie cenne są te, które wskazują na zmianę. Na przykład uczeń zwykle aktywny siada zrezygnowany i się do nikogo nie odzywa albo uczeń zwykle wycofany agresywnie reaguje na zaczepki. W takiej sytuacji można zapytać ucznia: „Co mogę zrobić, żeby Ci pomóc?” lub „Czy chciałbyś ze mną porozmawiać?”. Takie zachowanie nauczyciela pokazuje uczniowi, że nauczyciel się o niego troszczy, co może zmienić nastrój ucznia.

Nie trzeba za każdym razem zmieniać planów. Można tylko zmienić porządek lekcji, zrezygnować z czegoś lub coś dodać. Jeśli uczniowie wydają się niespokojni, można im dać zadanie, które ich wciągnie w tok lekcji. Jeśli są nadmiernie spokojni, można najpierw polecić im pracę indywidualną, a dopiero potem przejść do dyskusji.

Dzięki takiej obserwacji można wprowadzić do nauczania więcej elastyczności. Często nauczyciel planuje lekcje i kurczowo trzyma się planu, który sam sporządził. Wydaje mu się, że odstąpienie od niego będzie oznaczało porażkę. Tej elastyczności trzeba się uczyć. Przynosi ona dobre efekty.

Obserwacja uczniów jest ważna także podczas lekcji. Można zadać sobie następujące pytania:

  • Którzy uczniowie pracują, a którzy tylko markują pracę?
  • Czy więcej mówią uczniowie, czy ja sama?
  • Kto odpowiada na moje pytania?
  • Jak wygląda praca w grupach? Czy wszyscy są zaangażowani?
  • Czy uczniowie zadają pytania?

I tak dalej.

Warto zanotować te obserwacje w trakcie lekcji lub zaraz po niej, gdyż szybko się je zapomina. Można mieć tabelkę z nazwiskami uczniów i zaznaczać w niej odpowiedzi na powyższe pytania. Taka tabelka może przydać się w rozmowie trójstronnej o postępach ucznia, w której uczestniczą uczeń, jego rodzic i nauczyciel.

Analiza danych z tabelki może też przydać się do lepszego planowania lekcji. Na przykład pozwala lepiej zaplanować pracę w grupach lub uaktywnić niektórych uczniów. Jeśli na przykład jeden z uczniów zawsze udziela odpowiedzi, a reszta spokojnie milczy, można zaproponować stosowanie patyczków do losowania uczniów odpowiadających na pytania. Przedstawienie uczniom wyników zebranych w tabeli przekonuje ich, że warto coś zmienić w sposobie zadawania pytań i uzyskiwania odpowiedzi.

Wszelkie badania, które przeprowadza nauczyciel na temat atmosfery nauki w klasie i których wyniki są przedstawiane uczniom, powodują, że uczniowie nie są biernymi odbiorcami nauczania, ale angażują się w ten proces i biorą za niego częściową odpowiedzialność.

Obserwacja i wyciąganie wniosków powodują, że nauczanie jest ciekawsze nie tylko dla uczniów, ale też dla nauczyciela. Staje się on autorem nauczania, a właściwie reżyserem lekcji, i może wyciągać wnioski dotyczące skutecznych zmian.

Przeciwdziała to rutynie, która często prowadzi do nudy i wypalenia zawodowego. Jeśli nauczyciel przez kilka lat prowadzi te same lekcje i robi to w ten sam sposób, to nie jest to już reżyserowanie lekcji, ale odtwarzanie tego samego harmonogramu.

Każda klasa jest inna, dlatego stosowanie tych samych metod nie zawsze jest dobre. Warto traktować wprowadzanie zmian jako reakcję na potrzeby uczniów.

Nie zawsze obserwacja prowadzi do wdrożenia właściwych zmian. Potrzebne są próby, tak jak podczas reżyserowania spektaklu teatralnego. To one właśnie ożywiają lekcję i pracę nauczyciela. Warto włączać uczniów w ten proces i pytać ich, co się sprawdza w nauczaniu, a co nie. Można zadać uczniom tylko dwa pytania:

  • Co z tego, co robię, pomaga Ci się uczyć?
  • Co mógłbym zmienić, abyś uczył się efektywniej?

Uczniowie, widząc nauczyciela, któremu zależy na nich i na ich opinii, uczą się lepiej.

Na każdej lekcji można obserwować reakcje uczniów i wyciągać wnioski dotyczące dalszego nauczania. Badania nad skutecznością oceniania kształtującego i efektywnością nauczania, w tym prace profesora Johna Hattiego, pokazują, że refleksyjny nauczyciel, który sprawdza, „gdzie są jego uczniowie” i jak się uczą, a następnie wprowadza zmiany w swoim nauczaniu, może skuteczniej wspierać ich rozwój i osiąganie dobrych wyników.

 

 

 

 

0 Comments