Nauczanie pokolenia – „Dlaczego?”

Pokolenie Z, bo o nim mówimy zadaje ciągle pytanie – Dlaczego?

Dlaczego to robimy? Dlaczego to ma znaczenie? Dlaczego mam to wiedzieć?

Poprzednie pokolenia ufały nauczycielom, że wiedzą dlaczego czegoś nauczają, że to się na pewno przyda. To się teraz zmieniło, uczniowie chcą wyjaśnień.

Za moich czasów szkolnych takie pytanie uznawane mogło być za bezczelne. Obecni uczniowie w ten sposób nie kwestionują autorytetu, lecz pytają o sens. Próbują zrozumieć, czy to, czego się od nich wymaga, wpisuje się w świat, który i wydaje się przepełniony informacjami, konkurencją i sprzecznościami.

Pytanie o sens jest teraz głównym pytaniem, jaki zadają sobie ludzie.

Dla nauczycieli to zarówno ekscytujące, jak i wymagające. Odpowiedź typu – „Bo taki jest program”, już nie wystarcza, uczniowie nie mają zaufania na wejściu, i oczekują w zamian za zaufanie – przejrzystości.

Pracowałam przez lata jako nauczycielka matematyki w liceum i odpowiedź na pytanie – „Dlaczego się tego uczymy, dlaczego to nam się przyda?”, było dla mnie bardzo trudne. Jak wytłumaczyć uczniom, że powinni uczyć się o logarytmach lub trygonometrii?

Kilka lat temu podjęliśmy wraz z grupą nauczycieli matematyki wyzwanie ułożenia scenariuszy lekcji z matematyki licealnej, aby w nich było od razu widać – po co to robimy. Z wielkim trudem udało nam się wymyśleć 18 takich scenariuszy, nazwaliśmy je: Po co mi to?. Można je znaleźć pod linkiem: https://oknauczanie.pl/po-co-mi-to

Nauczyciele powinni odnieść się do pytania uczniów: „Po co się tego uczymy?”, wtedy wzrasta zaufanie uczniów i ich zaangażowanie. Nie muszą czekać na pytanie – „Dlaczego?”, sami mogą uprzedzić to pytanie. Można powiedzieć:

  • „Przyda ci się to, gdyż ….”
  • „To pomoże wam zrozumieć, że …..”.
  • „To jest ważne, bo…”

W obecnych czasach autentyczność jest konieczna dla budowania autorytetu, jest niezbędna jako kluczowy czynnik wiarygodności. Pokolenie Z nie ufa automatycznie tytułom ani doświadczeniu; ufa spójności między tym, co mówimy, a tym, co robimy. Młodzi ludzie zbyt wiele razy zostali oszukani przez instytucje, które głosiły jeden zestaw wartości, a praktykowały inny. W szkole chcą czegoś prostszego i wiarygodnego – nauczycieli, którzy mówią to, co myślą i robią to co ma sens.

Potrzebne jest partnerstwo. Nauczyciel powinien dzielić się z uczniami tym, dlaczego podejmuje dany temat, dlaczego zdecydował się zastosować dane metody dydaktyczne, ale też dobrze, gdy dzieli się swoimi wątpliwościami, a nawet przyznaje się do popełnionych błędów.

Nawet drobne przejawy transparentności budują zaufanie. Na przykład: wyjaśnienie, dlaczego informacja zwrotna jest formułowana w określony sposób, dlaczego lekcja ma dany cel, dlaczego proponowana jest dana forma pracy. To pomaga uczniom zrozumieć, że to co robią w szkole, ma swoje uzasadnienie i sens. Uczniowie mogą nie zawsze zgadzać się, z tym co głosi nauczyciel, ale szanują kogoś, kto dzieli się z nimi własnym zdaniem. W szkole powinno być miejsce na dyskusję i wyrażanie własnej opinii przez uczniów. Minęły czasy, gdy uczniowie podporządkowywali się bez dyskusji autorytetowi.

Udzielanie wyjaśnień może być dla nauczyciela trudne i wyczerpujące. Pytanie „dlaczego” wydają się nieustanne, a wyjaśnienia niewystarczające. Nauczyciel chciałby, aby czasami uczniowie uwierzyli mu na słowo. Ale nie trzeba postrzegać pytań uczniów, jako buntu, to jest najwyżej sceptycyzm i poszukiwanie sensu. Kiedy uczeń pyta: „Dlaczego to robimy?”, to jest wyraz jego ciekawości, na którym nam nauczycielom przecież zależy.

Dobrą praktyka jest dawanie uczniom możliwości wyboru. Włączenie ich w proces nauczania. Jeśli to uczniowie coś wybiorą, to wzrasta w nich poczucie odpowiedzialności. Nie są wtedy przedmiotem nauczania, ale podmiotem. W szkole jest wiele miejsca na wybór:

  • Kiedy będziemy się czegoś uczyli?
  • Jakie metody będą stosowane?
  • Jaki sposób rozwiązania problemu wybiorę?
  • Kiedy będziemy gotowi na sprawdzian?
  • Praca domowa do wyboru?
  • Z kim się będę uczyć?

itp.

Tego, czego nauczamy wynika z podstawy programowej, ale powinniśmy być gotowi, uzasadnić ją uczniom.

Przyjęło się twierdzić, że pokolenie Z jest skupione bardzo na sobie, ale tak nie jest, ono skupia się na znaczeniu. Pragnie jasności, sprawiedliwości i spójności, ale też partnerstwa w nauczaniu. Pytanie – „dlaczego” jest wyzwaniem dla nauczycieli, aby sobie również zadali to pytanie i poszukali wraz z uczniami na nie odpowiedzi.

Inspiracja artykułem Jeff LeBlanc,

 

0 komentarzy