Dzięki uprzejmości autorki tekstu Kariny Wójcik, przedstawiam jej artykuł przygotowany na konferencję w Rumunii. Konferencja odbyła się maju 2024 roku i zajmowała się tematem „Innowacja i wellbeing w edukacji”. Karina jest członkinią inicjatywy Frajda z nauczania i nauczycielką języka niemieckiego w Zespole Szkół Publicznych w Szewnie.

Is a busy classroom actually a problem?

Czy ruchliwa klasa to problem?

 KARINA WÓJCIK[1]

Abstract: This article aims to show the teacher the tools to help tame a busy classroom. The author points out how movement during lessons, giving choices, building community, engaging in the life of the school, but also rules, positively change the group’s behavior and build relationships with the teacher. The article highlights the need to know how the adolescent brain works. This knowledge will allow the teacher to take a broader view of the problems faced by the young person, to understand the adolescent’s behavior, and to model it in such a way that it brings peace of mind not only to him but also to the teacher.

 Keywords: busy classroom, choice, community, commitment, rules.

W polskiej szkole na szczęście bezpowrotnie minęły czasy, kiedy to niegrzeczne dziecko było wyrzucane z klasy, kiedy to mówiło się, że jest łobuzem i nieukiem, ponieważ nie znano narzędzi na zbadanie jego zachowania i niestety nikogo nie interesowały przyczyny powstających problemów, natomiast konsekwencje czynów niegrzecznych dzieci były surowo karane. Dziś nie do wyobrażenia jest sytuacja nie pochylenia się nad uczniem, który nagminnie popełnia błędy ortograficzne mimo rozumienia zasad, taki uczeń jest diagnozowany pod względem dysleksji. Nie do wyobrażenia jest sytuacja, kiedy to uczeń zbyt cichy i zamknięty w sobie nie dostaje pomocy psychologicznej od wychowawcy czy pedagoga szkolnego, jest diagnozowany np. pod kątem depresji. I to jest słuszne, diagnoza pomaga w pomaganiu. Mówimy tu o pojedynczych uczniach, ale co w przypadku, kiedy w klasie mamy kilku, kilkunastu uczniów z różnymi supermocami? Pracę nauczyciela w takiej klasie można wtedy porównać do pracy mechanika samochodowego – jeśli psuje się jedna część, to się ją naprawia, aby auto mogło dalej jechać, Jeśli mechanik nie zauważy innych ukrytych wad, daleko nie zajedzie. Dlatego musi być czujny i dokładnie wszystko sprawdzać, dokształcać się z nowych modeli aut i rozwiązań technologicznych, aby być na bieżąco. Zatem zapraszam do warsztatu – do klasy pełnej ruchliwych uczniów.

WPŁYW RUCHU I ROLA MÓZGU

W wielu szkołach gimnastyka na rozpoczęcie lekcji to obowiązkowy element na otwarcie dnia, szczególnie w klasach uczniów młodszych, dla których ruch jest tak bardzo naturalny i potrzebny. Badanie pokazują, że ruch ciała ułatwia zapamiętywanie, wzmaga zaangażowanie w lekcje oraz wspomaga pracę mózgu (Early Childhood Education Journal 46, 2018, s. 355–364). Wykorzystywania zadań ruchowych na lekcji nauczył mnie wiele lat temu pewien uczeń, który nie mógł wysiedzieć na lekcji dłużej niż piętnaście minut. Jako młoda nauczycielka ciągle go upominałam, żeby siedział, aż w końcu mi powiedział, że on najbardziej lubi wf, bo tam się wreszcie można poruszać. Zmieniłam nastawienie do prowadzenia zajęć wprowadzając międzylekcyjne wspólne bieganie po klasie, podczas którego uczniowie wykrzykiwali poznane słówka przez 2 minuty, głębokie oddychanie podczas spacerowania między ławkami, kilkuminutowe przerwy na napicie się wody i ćwiczenia rozciągające. Nie w każdej klasie spotkało się to z pozytywnym odzewem, dlatego postanowiłam wpleść ruch do ćwiczeń językowych. Chodzi tu o ćwiczenia, które pozwolą wyjść uczniom z ławek. Inspiracje pochodzące od grupy nauczycieli zgromadzonych wokół Danuty Sterny (Sterna D. i in., 2022, „Frajda z ruchu w nauczaniu”), ekspertki specjalizującej się w ocenianiu kształtującym, pozwolą uwolnić buzującą w uczniach energię. Po ich wykonaniu uczniowie ponownie siądą do ławek już wyciszeni i gotowi na nowe wyzwania. Należy pamiętać jednak, że ten proces to długotrwała praca z klasą. Uczniowie nie od razu zrozumieją jak działa na nich nowa metoda, dlatego jako nauczyciel warto być konsekwentnym i nie poddawać się. Dlaczego zmiana toku lekcji nie przyjęła się we wszystkich klasach? Dzieci 10-12 letnie bardzo chętnie dały się zaprosić do nowych pomysłów. Natomiast młodzież w wieku 13-19 lat inaczej pojmuje naukę i zaangażowanie w nią, ponieważ ich mózg ma trzy oblicza. Pierwszym z nich jest mózg instynktowny, drugim jest mózg emocji, natomiast trzeci to mózg myślący (Hohnen B., J. Gilmour J. T.Murphy T., 2020, s.25). Aby u nastolatków nastąpiło myślenie, które prowadzi do nauki i zapamiętywania, dwa pierwsze mózgi muszą czuć się zaspokojone. Pierwszy instynktowny musi czuć się bezpieczny, aby nie uciec od nowej sytuacji, drugi musi mieć przy sobie przyjaciół, którzy pomogą przebrnąć przez nieznane okoliczności i emocje im towarzyszące. Dopiero wtedy mózg myślący wkracza na ścieżkę nauki i nauczyciel może wykorzystać jego fantastyczny potencjał. Nauczyciel uczący nastolatki musi uzbroić się w cierpliwość, ponieważ jest to dość długotrwały proces i w gruncie rzeczy zależy od zaufania jakim nastoletni uczniowie darzą swojego nauczyciela.

BUDOWANIE NA TALENCIE

Kiedy już posiądziemy wiedzę na temat przyczyn zachowania naszego nastolatka, możemy zmierzyć się z pytaniem dlaczego uczeń przeszkadza na lekcji? A może on wcale nie przeszkadza, może jego pragnienia rozwoju nie są zaspokajane, może akurat nie interesuje się naszym przedmiotem i co zrobić, aby wzbudzić u niego choć najmniejsze zainteresowanie. Jestem przekonana, że zadaniem nauczyciela w szkole podstawowej nie jest wyuczenie ucznia. Celem nauczyciela przedmiotu w szkole podstawowej jest zainteresowanie ucznia, odkrycie jego talentu, wychwycenie jego mocnych stron, bazowanie na nich w taki sposób, aby mógł je wykorzystać na przedmiocie, którego uczymy. Niezwykle ważnym elementem, który pozwoli nam ujarzmić klasę jest współpraca z uczniami i dowiedzenie się czym się interesują. Nauczyciel powinien zastanowić się jakie treści może wpleść w swój program nauczania, aby go zrealizować, a jednocześnie móc zainteresować uczniów. Jeśli się to uda, to nauczyciel zyska zaangażowana grupę nastolatków z ogromnym potencjałem młodego umysłu.

 

WYBÓR I WSPÓŁPRACA

Co to znaczy dać uczniowi wybór i jak dowiedzieć się co naszego nastolatka najbardziej zajmuje. Jako dorośli chcemy mieć wpływ na wiele rzeczy w naszym życiu. Nie chcemy nic zostawiać przypadkowi. Nie zostawiajmy też przypadkowi naszych lekcji, czyli także naszych uczniów. Młodzi ludzie nam ufają, że treści, które im przekazujemy są potrzebne i być może zdarzają się na lekcji właśnie takie pytania: po co nam to jest potrzebne? Dajmy zatem uczniom możliwość wyboru tam gdzie jest to możliwe, a możliwości jest wiele. Jeśli chcemy, by nauczyli się nazw europejskich pasm górskich – niech wybiorą sami ile i jakich chcą się nauczyć, niech je sami wypiszą. Być może na początku nie będzie to duża liczba, ale jeśli odpowiednio nagrodzimy tych, którzy najbardziej się zaangażowali to gwarantuję, że dojdziemy do momentu, w którym uczniowie będą się licytować kto da więcej. Co to ma wspólnego z ruchliwa klasą? Otóż dawanie wyboru jest ciekawe, intrygujące, zachęcające i wciągające, zajmuje czas mózgowi na myślenie o wyborze, a nie na wymyślaniu kolejnej psoty. Zaufajmy uczniom, młodzież na prawdę jest wspaniała, trzeba tylko dać im przestrzeń do działania i wyrażania swoich potrzeb. Jeśli uda nam się połączyć dawanie wyboru z zainteresowaniami uczniów to osiągniemy mistrzostwo. Ten proces to długa, wyboista i kręta droga, ale możliwa do pokonania. Aby dowiedzieć się czym zainteresowani są uczniowie możemy ich po prostu zapytać, ale nie zawsze odpowiedzi będą szczere i prawdziwe, bo który nastolatek na forum klasy wyzna, że najbardziej zależy mu na matematyce? Wiedzę możemy zdobyć poprzez rozmowę z wychowawcą, innymi nauczycielami, pedagogiem, psychologiem, prześledzić pozaszkolne sukcesy uczniów lub ich wyniki z poszczególnych przedmiotów, czasem zdradzi coś rodzeństwo lub rodzic. Inni mogą dać nam wiele informacji na temat danego ucznia. Jeśli będzie on zainteresowany innym przedmiotem to zwróćmy uwagę na którymi i jakich lekcjach nie przeszkadza i w miarę możliwości dajmy mu pole do popisu na naszym przedmiocie, np. jeśli uczeń interesuje się historią, dajmy mu zadanie związane z naszym przedmiotem i historią, jeśli interesuje się informatyką, zróbmy z niego eksperta właśnie w tej dziedzinie połączonej z naszym przedmiotem. Jest to sposób wypróbowany i działa.

KONSTRUKTYWNY DIALOG

Na co dzień w klasie, w której jest problem z dyscypliną pomaga także sposób losowania pary do współpracy, a uczniowie ruchliwi zawsze mają swoje ustalone miejsca i zazwyczaj siedzą sami. Wtedy nauczyciel osiąga większą kontrolę nad zachowaniem uczniów i może reagować dość szybko przywołując ich uwagę poprzez różne aktywności, np. przeczytanie zadanego ćwiczenia, rozdanie pomocy, wybranie na lidera grupy. W tym wszystkim jednak należy pamiętać o jednym: zawsze powinniśmy budować na mocnych stronach ucznia, przywoływać pozytywne przykłady jego zachowania z przeszłości (nawet nie dotyczące naszej lekcji, np. uczestnictwa w zbiórce żywności, czy wystartowaniu w zawodach sportowych). Nauczyciel powinien mówić otwarcie, ale merytorycznie, co mu się podoba, a co przeszkadza w zachowaniu ucznia w danych momencie. W relacjach z uczniem ruchliwym znajomość jego zainteresowań i być może znalezienie wspólnych pasji z nauczycielem może zdziałać cuda.

TWORZENIE WSPÓLNOTY

Skoro o wspólnocie mowa, nie sposób nie poruszyć tego tematu w kontekście całej klasy. Ruchliwa klasa potrzebuje wspólnego celu, ruchliwa, absorbująca klasa potrzebuje, aby każdy w niej czuł się równie ważny, miął swoją rolę, swoją super moc. Jako wychowawca musisz wiedzieć bardzo dużo o swojej ruchliwej klasie, trzeba być uważnym i kreatywnym wychowawcą. Tworzenie wspólnoty nie jest proste, ale jest na to kilka sposobów. Jednym z nich jest budowanie przekonania, że każdy uczeń w klasie jest ważny, ma prawo do swojego zdania, ale także do szanowania zdania innych. Do tego potrzebne jest budowanie relacji, mądre i spokojne dyskusje w kręgu klasy, nawet nad najbardziej błahymi sprawami. Z pomocą przychodzi metoda debaty oksfordzkiej. „Debata oksfordzka jest bardzo sformalizowanym rodzajem dyskusji, w której dwie drużyny toczą uporządkowany spór wokół prawdziwości postawionej w debacie tezy, wobec której zajmują ustalone wcześniej w wyniku losowania stanowisko” (Zasady Debaty Oksfordzkiej, 2023, s.3). Dzięki tej metodzie uczniowie w ruchliwej klasie znajdą swoje miejsce w dyskusji, będą zajęci zbijaniem argumentów oponenta, a co najważniejsze dzięki zasadzie odliczania czasu mówcy, nie będą się niecierpliwić kiedy nadejdzie ich kolej, wszystko jest jasne i ma swoje reguły. Budowanie relacji dzięki metodzie debaty polega na akceptowaniu swoich argumentów, co bezpośrednio przekłada się na zachowanie uczniów wobec siebie i nauczycieli. Uczenie ruchliwych uczniów argumentacji jest jednym ze sposobów ujarzmienia ich nieprzewidywalności. Tworzenie wspólnoty klasowej w ruchliwej klasie polega także, a może przede wszystkim, na wspólnym spędzaniu czasu. Przykładami dobrze spędzonego czasu przywołującego i generującego dobre emocje jest świętowanie świąt religijnych czy urodzin i nie chodzi tu o rozdawanie prezentów czy wielkie przyjęcia, a raczej o tworzenie wspólnej atmosfery np. poprzez złożenie wzajemnych życzeń, opowiedzenie o najbardziej ulubionych potrawach, czy zjedzenie wspólnie wykonanych sałatek. Chodzi o spędzony wspólnie czas, który dla ruchliwej klasy znaczy, że coś się dzieje wokół nich i dla nich, że minuty, godziny spędzone w szkole są zagospodarowane w pozytywny i twórczy sposób. Nic odkrywczego nie będzie w pomyśle na wspólne wyjścia czy wycieczki, ale w miejsca, które wybierzemy wspólnie z klasą. Ważnym elementem zapanowania nad ruchliwą klasą jest danie im wspólnego celu. W pewnym okresie pracy z nastolatkami, kiedy było bardzo ciężko i problemy na lekcjach wręcz nasilały się, moi uczniowie mieli przydzielone swoje miejsca, mogli siedzieć dowolnie dopiero wtedy, gdy przez ustalony wspólnie czas nie będzie na nich skarg. Wszyscy mieli wspólny cel, który udało im się zrealizować. Choć nie było łatwo. Ruchliwa klasa potrzebuje wyzwań i zaangażowania w życie szkolne. Można zacząć od prostych zadań takich jak wykonywanie gazetek na holach. Zaangażowanie nawet najbardziej niesfornego ucznia do pracy w samorządzie uczniowskim, danie mu odpowiedzialnego zadania, może zmienić całkowicie jego podejście do obowiązku. Przy przydzieleniu zadania nauczyciel musi być dla takiego ucznia lub grupy uczniów niesamowitym wsparciem i motywować do działania. Jeśli uczeń nie podoła zadaniu, trudno. Nic się stanie, bo porażka to też nauka. Natomiast jeśli zadanie mu się uda w całości lub choć w części zyskamy nastolatka, który będzie umiał przekuć swoje słabe strony na swoją super moc. Przykładem niech będzie uczeń, który mając problemy z koncentracją podczas lekcji i zapał do rozśmieszania klasy niezbyt wyszukanymi żartami, stał się wzorowym fotoreporterem wydarzeń klasowych. Klasowy żartowniś i ignorant okazał się świetnym mówcą i recytatorem. Uczennica młodszych klas zachęcona do udziału w konkursie o modzie, okazała się rewelacyjną modelką. Proste, a za razem ogromnie trudne – wyszukiwanie w uczniach ich super mocy, o których nikt, a nawet oni sami, wcześniej nie wiedzieli.

DZIAŁANIA ZAPOBIEGAWCZE

Aby pomóc uczniom, sobie, a także rodzicom ruchliwego ucznia, jako szkoła powinniśmy w miarę możliwości wyeliminować zagrożenia, jakie pojawiają się poza klasą, aby zminimalizować niepożądane zachowania. Jeśli uczeń na przerwie dozna niepowodzenia, rozdrażnienia lub popadnie w konflikt, to lekcja po takiej pełnej emocji przerwie jest z góry stracona dla całej klasy. Możliwe też, ze atmosfera udzieli się nauczycielowi, a to już dobrze nie wróży na kolejne lekcje i tak łańcuszek złych emocji może się toczyć do końca dnia i przelewać się na kolejne osoby. Z pomocą przychodzi „mapa zagrożeń”. Jeśli nastoletnia uczennica ma skłonności do wywoływania konfliktów, postarajmy się, aby przerwy spędziła nad czymś co odwróci jej uwagę. Może to być mini zadanie przydzielone co jakiś czas przez nauczyciela, np. przygotowanie klasy do następnej lekcji, zainicjowanie rozmowy z nią, poproszenie o opinię na temat wystroju klasy. Wkraczamy tutaj w temat przeciwdziałania przemocy rówieśniczej, która przy ruchliwej klasie może być w niektórych przypadkach istotnym problemem. Mówiąc o przeciwdziałaniu przemocy mam na myśli nie tylko ofiarę, ale i sprawcę. Jestem przekonana, że, aby ochronić potencjalną ofiarę, należy zająć się potencjalnym sprawcą, działać prewencyjnie, eliminować zagrożenia już w zarodku. Ochrona uczniów przed przemocą rówieśniczą w szkole zaczyna się w już klasie, ale się w niej nie kończy. Wszystkie działania szkoły powinny mieć na uwadze przeciwdziałanie przemocy, mam tu na myśli eliminowanie niepożądanych zachowań, a przede wszystkim przewidywanie ich w różnych miejscach i czasie: kolejka przy wydawaniu obiadów, przerwy, wycieczki, miejsca w szkole, w których trudno o nadzór nad uczniami, tj. toalety. Oczywiście nauczyciel nie może być wszędzie, ale może działać zapobiegawczo. Pomysłem na lekcje jest bardzo częsta praca w grupach mieszanych, gdzie uczniowie są losowo przydzielani. W ten sposób uczą się poszanowania pracy innych i współpracy z rożnymi charakterami i uczniami o rożnych uzdolnieniach. Z moich obserwacji wynika, że uczniowie stają się bardziej cierpliwi i tolerancyjni, starają się panować nad negatywnymi emocji, ale to wymaga nawet kilku lat pracy. Ważnym aspektem przeciwdziałania przemocy rówieśniczej jest nadzór nad uczniami i rozwiązania systemowe w szkole: aktywne dyżury nauczycieli na przerwach, harmonogram przychodzenia klas na obiady (aby uniknąć tłoku, ale też spotkań najmłodszych z najstarszymi uczniami), zagospodarowanie zakamarków holi w taki sposób, aby stały się widoczne lub były miejscem relaksu dla uczniów. W ramach działania samorządu uczniowskiego w szkole, w której pracuję przeprowadzono spacer, po którym uczniowie wskazali miejsca warte do zaadaptowania. W ten sposób powstały dwa kąciki oraz stanęły stoliki, które zostały pomalowane na plansze do gry w warcaby i chińczyka. W adaptacji tych miejsc brali udział sami uczniowie i dlatego cieszą się one dużą popularnością i poszanowaniem. Nie miej chętnych uczniów korzysta ze stołów do tenisa, które są na stałe umieszczone na jednym z holi. Na każdym korytarzu są też kąciki Daltońskie, które angażują młodsze dzieci do wykonywania figurek z origami oraz mini biblioteczki, z których w każdej chwili można wziąć coś do czytania. Ważne są działania, które jednoczą uczniów i powodują, że nie mają oni czasu na myślenie o dokuczaniu innym. Kolejnym pomysłem, rozwiązaniem systemowym, jest program adaptacyjny. Chętni uczniowie klas starszych biorą pod „opiekę” klasy młodsze: klasy 4 we wrześniu czują się wtedy bezpieczniej, nie mają obawy przez starszakami, zwracają się do nich z pytaniami o nauczycieli, naukę i inne ważne dla nich kwestie. Starsi uczniowie prowadzą przerwy sportowo-taneczne dla klas 1-3 i już wtedy nawiązują się znajomości, które często ciągną się przez lata. Ważnym dla szkoły elementem integracji jest działalność samorządu uczniowskiego i koła wolontariatu. Samorząd składa się z przewodniczących klas 4-8 i spotyka się raz w miesiącu, aby omówić, przygotować i zaproponować wspólne działania. Taka sama sytuacja jest w przypadku koła wolontariatu, którego inicjatywy jednoczą uczniów pod wspólnym celem. Konfliktów i sporów między uczniami nie sposób uniknąć, są one wręcz nieodzowną częścią rozwoju i dorastania młodego człowieka. Jedyne co możemy robić jako nauczyciele to uczyć młodzież radzenia sobie z problemami i rozwiązywania ich poprzez argumenty kultury słowa i konstruktywnego czynu.

ZASADY I POSTAWA NAUCZYCIELA

Dużo już było o wolności, wyborach i współpracy, ale to nie tylko one dadzą nam sukces w pracy z ruchliwą klasą. Nie do pominięcia jest wprowadzenie zasad i sama postawa nauczyciela. Modelowanie postaw uczniów to wiedza, która pozwoli na okiełznanie i postawienie granic. Młodzi ludzie mają zdolność do dopasowywania się do środowiska. Widać to gołym okiem. Chcą dopasować się do grupy rówieśników poprzez podobny ubiór, słuchanie podobnej muzyki. Dlaczego nie wykorzystać tego potencjału. Nauczycielom się tylko wydaje, że uczniowie ich nie słuchają. Nic bardziej mylnego. Uczniowie obserwują nauczycieli, opiekunów i wyciągają wnioski. Każdy z nas miał w szkolnym życiu nauczyciela którym chciałby być i takiego, do którego nie miał szacunku. Przypomnijmy sobie ich postawy. Czerpaliśmy z nich jako nastolatkowie i tak też zachowują się nasi uczniowie. Tutaj nic się nie zmieniło. Nie musimy być ideałami, bo nie tego oczekują nasi uczniowie. Nawet dobrze, jeśli popełnimy błąd i mamy odwagę się do niego przyznać, bo pokarzemy, że potrafimy z twarzą wyjść z porażki. To dla nastolatka nieoceniona nauka społeczna. „Naszą rolą jest przede wszystkim zachowanie zgodności między tym, co mówimy i co robimy, a także pokazanie, co robić, kiedy coś się nie udaje” (Chojecka M., 2019).

Przyszedł czas na zasady, bez których uczniowie nie będą w stanie odnaleźć się w gąszczu szkoły. Ustanowienie zasad w ruchliwej klasie powinno się bezwzględnie odbyć na początku roku szkolnego. Nauczyciel powinien na to poświecić tyle czasu, aby zarówno uczniowie jak i nauczyciel poczuli, że temat został wyczerpany i, że wszyscy będą starać się ich przestrzegać. Do tego potrzebna jest dyskusja, mądra argumentacja. Kontrakt klasowy to jeden z ważniejszych dokumentów w ruchliwej klasie. To taka klasowa konstytucja. Dotyczy praw, ale i obowiązków, do których muszą się stosować wszyscy uczniowie w klasie, ale i wszyscy nauczyciele w niej uczący. Złamanie którejkolwiek z zasad musi skutkować adekwatnymi konsekwencjami, które też powinny być w klasie ustalone. Najtrudniejsza w tym wszystkim jest konsekwencja wychowawcy i nauczycieli. Uczniowie będą naginać z premedytacją wspólnie ustalone zasady, wypróbowywać cierpliwość nauczyciela i sprawdzać jego konsekwencje w działaniu. Wychowawca nie może się poddać. Jest to czas próby. Napisanie kontraktu klasowego z uczniami jest potężnym narzędziem, ale i bronią obosieczną, która może być wykorzystana przeciwko wychowawcy. Aby zasady były bardziej skuteczne nie powinniśmy zaczynać ich od słowa „nie”, np. błędem będzie zapis „nie spóźniamy się na lekcje”, zastąpmy to zapisem „punktualnie przychodzimy na lekcje”. W wielu szkołach wprowadzono także regulacje dotyczące korzystania ze smartfonów, które skutecznie rozkojarzają i rozdrażniają uczniów podczas przerw, powodując zmniejszenie koncentracji i nadpobudliwość. Nie uciekniemy od technologii, naszym zadaniem jest jednak nauczyć dzieci odpowiednio z nich korzystać. Sam zakaz używania smartfonów nic nie da. Potrzebna jest „umowa” z uczniami, np. można korzystać ze smartfona tylko na długiej przerwie. Jest to regulacja, która pozwoli nam dyskutować z uczniem, który nie stosuje się do „umowy”. W naszej szkole tę regulację ustalono z samorządem uczniowskim, a zatem uczniowie mieli wybór, stali się współtwórcami tej zasady, więc łatwiej ją egzekwować od całej społeczności uczniów. Wymaga to jednak konsekwencji od nauczycieli, droga jest kręta, ale warto.

Czy ruchliwa klasa to faktycznie problem? Pracę z taką grupą można raczej określić jako wyzwanie dla ambitnych i poszukujących nauczycieli. Życiorys ważnego poety zawsze można doczytać, douczyć się nazw pierwiastków, natomiast nie jest możliwe nadrobienie czasu i sytuacji, w których jest okazja do zaopatrzenia ucznia w samodyscyplinę i kompetencje społeczne potrzebne w codziennym życiu. Pamiętajmy, że ruchliwy nastolatek staje przed oczekiwaniami nie tylko nauczyciela, ale przede wszystkim grupy i rodziców. Zawsze wybierze atencję rówieśnika niż dorosłego. Szkoła to często jedyne miejsce, gdzie uczeń może dać upust emocjom, ponieważ np. w domu panuje duży rygor. Dajmy uczniom szansę i stwórzmy możliwości do konstruktywnego, bezpiecznego i kontrolowanego upuszczania tych emocji. Inspiracją do działania, swego rodzaju kodeksem codziennej pracy nauczyciela mogą być zasady wychowania autorstwa Janusza Korczaka, wychowawcy, pedagoga, lekarza, który całe swoje życie poświęcił pracy z dziećmi. Był prekursorem praw dziecka (Gliński M., 2012). Mimo, że zasady zostały spisane przed II wojną światową, są nadal aktualne. W pracy z ruchliwą klasą szczególnie ważną i wartą przemyśleń zasadą jest myśl: „Nie patrz na jego problemy z wysoka. Życie daje każdemu według jego sił i możesz być pewien, że dla niego jest ono tak samo ciężkie jak dla ciebie, a może nawet i cięższe, gdyż nie ma jeszcze doświadczenia (Janusz Korczak).

 

Bibliografia

Chojecka M., 2019, Z uczniem w świat wartości – jak modelować postawy i motywować do nauki,             https://calapolskaczytadzieciom.pl/dla-edukatorow/nauczanie-wartosci/z-uczniem-w-swiat- wartosci-jak-modelowac-postawy-i-motywowac-do-nauki/ [dostęp: 08.04.2024]

Gliński M., 2012, 12 rzeczy o Korczaku, które warto wiedzieć, https://culture.pl/pl/artykul/12-         rzeczy-o-korczaku-ktore-warto-wiedziec [dostęp: 17.04.2024]

Hohnen B., Gilmour J., Murphy T., 2020, Niezwykły mózg nastolatka, przekład: Małgorzata             Guzowska, Warszawa: PWN SA

Shoval, E., Sharir, T., Arnon, M. et al. 2018, The Effect of Integrating Movement into the Learning             Environment of Kindergarten Children on their Academic Achievements. Early Childhood             Education Journal 46. https://doi.org/10.1007/s10643-017-0870-x [dostęp: 10.04.2024].

Sterna D. i in., Frajda z ruchu w nauczaniu, https://oknauczanie.pl/frajda-z-ruchu-w-nauczaniu

Stowarzyszenie Nowe Przestrzenie Krakowskie Stowarzyszenie Mówców Wydział Gospodarki i        Administracji UEK w Krakowie, 2023, Zasady Debaty Oksfordzkiej, https://ampdo.pl/wp-             content/uploads/2017/08/AMPDO_Zasady-Debaty.pdf [dostęp: 09.04.2024]

[1]     Master’s degree in German studies, deputy head teacher in Zespół Szkół Publicznych w Szewnie, board member of OMEP Poland, k.wojcik@zspszewna.pl